Maj 2017

Po wyborach

Tym razem francuskich. W tym miejscu byłbym mało oryginalny i rzekłbym mainstreamowy rozpływając się na temat zwycięzcy. Analiz, do tego dobrych, usłyszeliśmy aż nadto. Nie zamieżam dołączać ani do grona szyderców, ani szczęśliwych nie wiedzieć dlaczego. To, na co chcę zwrócić uwagę, to wszechobecność języka batalistycznego - walka, zwycięstwo. Zaiste, chwilami czułem się jak na wojnie. Wojna, czy też bitwa -...

Kontynuuj czytanie